Jakiś czas temu, w związku z pewnymi wydarzeniami, zrobiło się głośno z powodu akcji na facebooku ''Posłowie przeciwko zwierzętom - Na nich nie będę głosować''. Na stronie znajduje się lista posłów, którzy pewnymi wypowiedziami oraz zachowaniami udowadniają, że los zwierząt jest dla nich błahym tematem. Oczywiście prawa zwierząt nie należą do najważniejszych problemów państwa, ale jak wspomniała w wywiadzie dla Wirtualnej Polski autorka akcji - Jak posłowie nie mający w sobie empatii, mogą zrozumieć swoich wyborców?
Zbliżają się wybory. Tym bardziej inicjatywa wydaje mi się na tyle ciekawa, aby poruszyć temat na blogu. Poniżej przedstawię tylko część nazwisk z listy, ponieważ nie o to chodzi, aby kopiować całą zawartość ;-) Strona jest dostępna dla wszystkich użytkowników facebooka, zachęcam do jej odwiedzenia.
- Krzysztof Brejza (Platforma Obywatelska) - Pan poseł przejął się szkodami wywołanymi przez bobra europejskiego, na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Sprawę skierował do Ministerstwa Środowiska, oczywiście z negatywnym skutkiem. Wystarczyło zajrzeć do wikipedii, aby dowiedzieć się, że bóbr europejski jest objęty ochroną w wielu krajach, także w Polsce. Sprawę bobrów porusza też posłanka Socjaldemokracji Polskiej, startująca z list PO Grażyna Ciemniak.
- Rajmund Gąsiorek (Platforma Obywatelska) - Właściciel jednej z największych w Europie ferm norek. Całość produkcji jest przeznaczona na eksport w ramach umowy z Domem Aukcyjnym w Helsinkach.
- Wojciech Mojzesowicz (Polska Jest Najważniejsza) - Miłośnik futerek starszych pań (cyt: ''Jak babcia ma ukochanego pieska na łańcuchu, to będziemy jej mierzyć długość tego łańcucha?!''). Przeciwnik używania w stosunku do zwierząt takich słów jak bezdomność czy adopcja.
- Eugeniusz Kłopotek (Polskie Stronnictwo Ludowe) - Twierdzi, że uwiązywanie zwierząt na łańcuchu jest częścią wiejskiej tradycji. Z podobnego założenia wychodzi Jacek Bogucki (PiS). Ponadto zwolenników akcji ''Posłowie przeciwko zwierzętom'', pan Kłopotek kulturalnie wysyła na drzewo.
- Marek Sawicki (Polskie Stronnictwo Ludowe) - Zabiega na forum Unii Europejskiej, żeby producenci jaj mogli do 2017 r. używać dotychczasowych, ciasnych klatek dla kur. Z tego samego powodu płacze po kątach Anna Sobecka (PiS) - pani posłanka prawdopodobnie nie zmieściłaby się nawet w unijną klatkę.
- Jerzy Rębek (Prawo i Sprawiedliwość) - Dziwi się czemu ustawa o ochronie zwierząt dotyczy zwierząt, spychając na dalszy plan interesy ludzi.
- Robert Telus (Prawo i Sprawiedliwość) - Zasłynął z wypowiedzi na temat przeciwdziałania bezdomności zwierząt - do skutecznych sposobów zaliczył usypianie ślepych miotów oraz bezpańskich psów.
- Romuald Ajcher (Sojusz Lewicy Demokratycznej) - Z satysfakcją przypomniał, że wcześniej odrzucono w pierwszym czytaniu nieco węższy projekt SLD. Sugerował tym samym, że odesłanie projektu Przyjaciół Zwierząt z powrotem do podkomisji - to rewanż. Niektórzy nie powinni bawić się w politykę.
- Władysław Szkop (Sojusz Lewicy Demokratycznej) - Poseł sprzeciwiał się zakazowi podnoszenia ryb za skrzela, usprawiedliwiając te zachowania wygodą wędkarzy. Praktyka traktowania ryb w ten sposób jest uznawana za szczególne okrucieństwo wobec zwierząt (wg Inspekcji Weterynaryjnej).
Jak widać powyżej, głupota ma wiele imion i jest ponadpartyjna. Oryginalna lista, znajdująca się na stronie akcji, jest znacznie bogatsza. Należy też wspomnieć o politykach, z zamiłowania myśliwych czerpiących przyjemność z mordowania zwierząt, których również nie brakuje. Wśród nich możemy znaleźć m.in. osobę Radosława Sikorskiego, Waldemara Pawlaka, Janusza Palikota czy Wojciecha Olejniczaka.
Poniżej zamieszczam link do strony akcji, na której znajdziecie nie tylko pełną listę ''miłośników zwierząt'', ale też ich wypowiedzi. Polecam również ciekawy artykuł o myślistwie:

2 comments:
Napiszę tylko, że do miłośników zwierząt się nie zaliczam, a psów w szczególności nie znoszę i zwyczajnie się ich boję. Czy to znaczy, że jestem nieczułym i pozbawionym empatii brutalem (jak sugerują wypowiedzi obrońców praw zwierząt - kto nie lubi zwierząt jest pozbawiony uczuć)?
Chcę tylko zaznaczyć, że mam na ten temat całkowicie odmienne zdanie, a faktycznie mamy w kraju o wiele poważniejsze problemy niż robienie dramy o jedną zrobioną na szybko ustawę.
Pozdrawiam!
Nikt nie napisał, że osoby nie lubiące zwierząt nie mają w sobie empatii.
Mowa jest tu o osobach, które nie są wrażliwe na męczarnie zwierząt, a także postawach polityków, którzy w tej kwestii mogą coś zrobić, a robią niechętnie ponieważ częstokroć dbanie o prawa zwierząt wiąże się z większymi nakładami finansowymi hodowli etc. Jeśli jednak dla kogoś zysk usprawiedliwia takie traktowanie zwierząt, jest po prostu śmieciem.
Rządzenie państwem polega na robieniu dobrze ludziom, bo oni mają prawo głosu. Jeśli ktoś tak sobie tłumaczy ignorowanie praw zwierząt, to rzeczywiście nie ma w sobie empatii.
Oczywiście dziękuję za komentarz :)
Prześlij komentarz